Jakiego projektu szukaliśmy?

To pierwszy wpis aczkolwiek wcale nie początek historii. Jak doszło do podjęcia decyzji o budowie domu, jak kupiliśmy działkę i co już udało nam się załatwić będę opisywał z czasem. Takich retrospekcyjnych wpisów będzie kilka, bo gdy zaczynam tworzyć ten blog – jesteśmy już na pewnym dość zaawansowanym etapie drogi do własnego domu. Teraz jednak zaczną troszkę od środka – napiszę jakiego projektu szukaliśmy, jakie były wobec niego wymagania. Bo przecież projekt to to, co najbardziej jara każdego inwestora 🙂

Otóż zależało nam na tym aby domek nie przerósł naszych możliwości finansowych i potrzeb życiowych. Miał on więc być maksymalnie nieskomplikowany konstrukcyjnie a więc prosty i tani w budowie. Szukaliśmy więc foremnej bryły, z poddaszem użytkowym, koniecznie z dachem dwuspadowym, bez jakichś wymyślnych lukarn, wykuszy, balkoników itp. Do miał wyglądać nowocześnie (jak dla mnie mógłby mieć nawet płaski dach ale wykluczyła to Żonka i plan zagospodarowania), skromnie i elegancko.

Analizując inne blogi budowlane, fora, wypowiedzi inwestorów, zauważyliśmy, że jest silne parcie, żeby dom był duży.

Powierzchnia miała być niewielka, a właściwie niższa niż zwykło się w Polsce budować. Analizując inne blogi budowlane, fora, wypowiedzi inwestorów, zauważyliśmy, że jest silne parcie, żeby dom był duży. Bo jak już budować to z rozmachem, a może się przyda, a może nie. Nie ważne, że trzeba sprzątać, ogrzać, że będzie się tam mieszkać we 2-3 osoby. Założyliśmy więc, że optymalnym dla nas rozwiązaniem będzie dom mieszczący się w granicach 120-140 m2. Musiał być wyraźnie podzielony na strefę dzienną i nocną. A więc na parterze salon, kuchnia, mała łazienka i gabinet, na piętrze 3 sypialnie (jedna większa), garderoba i duża łazienka. Na razie jest nas dwoje, ale planujemy, że będzie nas przynajmniej czwórka, stąd takie wymogi jeśli chodzi o ilość sypialni. Gabinet natomiast miałby być miejsce gdzie mieścić się będą komputery i biblioteczka, tak aby praca i internet nie wkroczył do sypialni 🙂 Pokoje przy tym nie powinny być zupełnymi klitkami. A więc dla dzieci i gabinet przynajmniej 10-12m2 nie licząc skosów, sypialnia przynajmniej 15m2, salon ze 30 m2.Planujemy ogrzewanie gazowe więc niepotrzebna nam będzie jakaś wielka kotłownia niemniej jednak im więcej pomieszczeń gospodarczych tym lepiej. Zupełnie wykluczyliśmy piwnicę. Nie mamy ochoty płacić 30-40tys. za dodatkowe 50 m2 podziemnej graciarni i przedłużać budowy o kilka miesięcy z tego tytułu. Zresztą z czasem okazało się, że grunt na naszej działce nie sprzyja budowie piwnic. Wymagana jest natomiast bezwzględnie spiżarka koło kuchni.

Garaż – oczywiście marzyłby się na dwa auta, ale niestety to znów znacznie podwyższa koszt budowy (kolejne 20-30 tys. albo więcej). Po prostu nas na to nie stać więc stanęło na jednostanowiskowym ale przynajmniej z jakimś pomieszczeniem na graty.

Dom miał być jasny – dużo przeszkleń – przede wszystkim w salonie. Jako, że wejście na działkę mamy niemal idealnie od północy to dla zachowania walorów energetycznych, przeszklenia i salon miał być od strony ogrodowej, a od północnej – wejściowej – z przeszkleniami powinno być skromnie.

Co do otwarcia/zamknięcia kuchni czy klatki schodowej nie mieliśmy żadnych wymagań – mogło być tak albo tak.

Podsumowując nasze wymagania:
– 120-140 m2
– salon, kuchnia, 3 sypialnie, garderoba, 2 łazienki, gabinet, jak najwięcej pomieszczeń gosp.
– spiżarnia
– garaż jednostanowiskowy
– brak piwnicy
– parterowy z poddaszem użytkowym
– najprostszy dach dwuspadowy, bez wykuszy i balkonów
– dobrze doświetlone wnętrze
– zwarta bryła (tani w budowie i utrzymaniu)
– wejście od północy, taras od południa

Czy nam się udało zobaczycie w następnym odcinku:)